Polski

Iwonicz-Zdrój

Jedno z najstarszych, najwspanialej położonych i najbardziej klimatycznych polskich uzdrowisk, pełne wspaniałych pamiątek przeszłości ale nie stroniące i od nowinek medycznych.




Iwonickie wody jodowe znane były już w XVI w. kiedy to opisał je nadworny lekarz króla Stefana Batorego - Wojciech Oczko, zwany ojcem polskiej balneologii. W wydanym w 1578 r. dziele Cieplice zwrócił uwagę na walory tutejszych wód mineralnych oraz opisał, na jakie choroby warto je stosować, wymieniając m.in. dające się wówczas mocno we znaki podagrę i skrofuły.

Pierwsze służące kuracjuszom łazienki zbudował w 1793 r. Michał Ostaszewski, skarbnik owrucki, dopiero jednak kolejni właściciele tutejszych dóbr - hrabiowie Załuscy przekształcili Iwonicz w tętniące życiem uzdrowisko.

Załuscy przybyli do iwonickiego majątku aż z dalekiej Litwy, po tym jak skonfiskowano im tamtejsze dobra za udział w powstaniu listopadowym. Karol Załuski (ostatni naczelnik powstania na Litwie) i jego żona Amelia z Ogińskich zamieszkali w 1836 r. w skromnym, drewnianym dworze iwonickim, który gruntownie odremontowali. Para ta uznawana jest właśnie za założycieli dzisiejszego uzdrowiska w Iwoniczu Zdroju. Ponoć uwierzyli oni w siłę iwonickich wód leczniczych, kiedy kąpiele w nich wyleczyły synka Załuskich z postępującej krzywicy.

Amelia, obdarzona wielkim zmysłem estetycznym i zdolnościami plastycznymi zaprojektowała serce uzdrowiska, wraz ze wznoszący się tam do dziś „Starym Pałacem” z 1837 r. Kolejne pokolenia Załuskich równie dbały o dalszy rozwój uzdrowiska, ozdabiając go tak pięknymi budowlami jak: Łazienki Mineralne, Dom Zdrojowy, „Belweder” „Biały Orzeł”, odbudowany pieczołowicie po pożarze „Krakowiak” i wiele innych budynków, utrzymanych w modnym wówczas stylu kurortów alpejskich – tzw. stylu szwajcarskim. Niektórzy dopatrują się w niej także cech późnego klasycyzmu, ale tak czy inaczej - układ zabudowy pozostał niezmieniony i próżno szukać podobnego zjawiska i w regionie i poza nim. Jest unikatem na skalę europejską. Oryginalne akcenty architektoniczne wprowadza też drewniany, neogotycki kościół pw. św. Iwona, zbudowany w nietypowej dla regionu konstrukcji szkieletowej, zaadaptowanej tu na wzór alpejski. Ciekawym uzupełnieniem architektury miasteczka są wille z okresu międzywojennego, wyraźnie inspirowane rozwiązaniami art deco – Excelsior i Sanato.

Do tradycyjnej zabudowy nawiązuje nowa pijalnia z krytym deptakiem. Na parterze warto spróbować jednej z wód mineralnych a na piętrze podziwiać prace artystów w znajdującej się tu galerii sztuki.

Zabudowa kurortu, wpisana w 1973 r. do rejestru zabytków, liczy ponad 20 cennych obiektów i stała się jedną z wiodących atrakcji Szlaku Architektury Drewnianej. Najczęściej fotografowanym i reprodukowanym z nich jest Willa Bazar (1875-1880) z charakterystyczną wieżą zegarową,

Pamiątką po Załuskich są także nazwy źródeł – Karol, Iza, Zofia czy Emma. Szczególnie bogate w minerały źródło Amelia niestety wyschło w latach 60. XX w. Wciąż bije natomiast najstarsza Bełkotka, opisywana przez Oczkę i Wincentego Pola, którego monument wzniesiono obok źródła, stanowiącego dziś pomnik przyrody.

Jeśli ten piękny kurort, w którym unikatowa architektura tworzy doskonałą symbiozę z walorami przyrodniczymi i korzystnym dla zdrowia mikroklimatem, przypadnie i Wam do gustu, informujemy, że wrzucenie monety do Bełkotki gwarantuje powrót do Iwonicza.

fot.: wikimedia, A. Otrębski, wikimedia, CC BY-SA