Polski

Jasiel

To nieistniejąca dziś wieś leżąca niegdyś u zbiegu potoków źródliskowych Jasiołki. Lokowana była w połowie XVI w. jako wieś królewska. Źródła historyczne podają, że kupcy węgierscy często omijali komorę celną w Jaśliskach podążając dolina górnej Jasiołki w tym właśnie miejscu. Gdzie kupcy tam i zbójnicy. Ciekawostką jest, że w XVII w. Jasiel był wsią zbójnicką, a sam pop zorganizował tu bandę beskidników.

Na początku XVII w. zbudowano tu greckokatolicką kaplicę, którą następnie dwukrotnie rozbudowywano, tak że w I poł. XX w. stała się dwudzielną cerkwią z kamienną dzwonnicą, która niestety nie przetrwała do naszych czasów. Po I rozbiorze Polski wieś znalazła się w posiadaniu rządu austriackiego, który szybko ją sprzedał prywatnym właścicielom. Okres I wojny światowej przyniósł wsi znaczne straty, ponieważ toczyły się tu ciężkie walki na przełomie 1914 i 1915 r. o czym świadczą cmentarze wojenne na Kamieniu, po polskiej i słowackiej stronie. Na wschód od dawnej wsi na ramieniu Kuczery Długiej znajduje się „Żołnierska Polana”, którą do dziś pokryły już zarośla, ale miejscowe przekazy mówią, że spotykali się tam żołnierze walczący po różnych stronach, po to aby razem napić się wódki. Czy jest to fakt, czy tylko legenda już pewnie się nie dowiemy…

Podczas II wojny światowej przez Jasiel przetoczyły się wojska radzieckie biorące udział w operacji dukielsko-preszowskiej. Śladem tamtych wydarzeń są mogiły żołnierzy radzieckich przy cerkwisku i cmentarzu przycerkiewnym. Podczas wojny przez Jasiel przebiegała jedna z tras przerzutowych na Węgry. Jeszcze przed rozpoczęciem działań zbrojnych powstałą tu strażnica Straży Granicznej, która została spalona w 1945 r. przez oddziały UPA. Zakończenie II wojny światowej nie przyniosło spokoju mieszkańcom wsi Jasiel. Wojna w tym rejonie trwała nadal, tyle tylko że nie z Niemczami, a z UPA. W 1946 r. na terenie wsi rozegrały się tragiczne wydarzenia. Załoga placówki WOP-u utworzonej tu w 1945 r., wiosną 1946 r. otrzymała rozkaz wycofania się do Komańczy. Podczas odwrotu oddział został zaatakowany przez kilkukrotnie liczebniejszą jednostkę UPA. Do niewoli trafiło około 90 żołnierzy, którzy nie polegli w bezpośredniej walce. Część z nich po przesłuchaniu została rozstrzelana w lesie w okolicy Górnego Wisłoka, część zwolniono. Do dziś nie są znane losy około 20 z nich. Mieszkańcy wsi zostali wysiedleni jeszcze przed Akcją Wisła, w 1946 r., a przyroda zaczęła odbierać sobie to co kiedyś człowiek jej zabrał.

Dziś możemy tu zobaczyć stary przycerkiewny cmentarz oraz miejsce pochówku żołnierzy radzieckich, poległych tu w czasie operacji dukielsko-preszowsiej. Nieco dalej znajduje się ruinę koszarów należących do WOP-u, w których w późniejszych latach mieściło się schronisko PTTK, a następnie budynek był użytkowany przez PGR. Znajdują się tutaj także dwa pomniki. Jeden upamiętnia bieszczadzkich kurierów AK, którzy przeprawiali się tędy na Węgry, drugi natomiast poświecono pamięci pomordowanych przez UPA WOP-istów.