Polski

Kaplica Oświęcimów

Tak jak Werona jest miastem słynnych kochanków – Romea i Julii, których śladem co roku podążają tysiące turystów, tak Krosno chlubi się podobną romantyczną parą. To Stanisław i Anna, spoczywający w Kaplicy Oświęcimów.


Ona piękna i młodo zmarła, on rozpaczający po jej odejściu... Owiana legendą para spoczywa w kaplicy przy krośnieńskim kościele oo. franciszkanów. Ach gdyby tylko ktoś talentu Szekspira chciał tę historię pokazać światu, miałoby Krosno nie lada atrakcję turystyczną!

Pomijając jednak romantyczną i poddawaną w wątpliwość historię miłości tych dwojga, przyznać trzeba, iż sama barokowa kaplica Oświęcimów warta jest rozsławienia. To wspaniałe dzieło włoskich mistrzów, powstałe w latach 1647-8 bezpośrednio po tragicznej śmierci młodziutkiej, dwudziestoletniej Anny, wymieniane jest zgodnie jako „perła polskiego baroku”. I jest nią bez wątpienia. Wykonana z wielkim rozmachem według projektu wybitnego mediolańczyka Vincenzo Petroniego, zachwyca swoim bogactwem i wielkością. Niemal dominuje w stosunku do kościoła a gotycką surowość wnętrza świątyni zaledwie siedem schodków dzieli od zaczarowanej krainy baroku.

Uwagę zwiedzających zwracają zwłaszcza niezwykle dekoracje stiukowe, wykonane przez najwybitniejszego w tej sztuce artystę - Giovanniego Battistę Falconiego, twórcę m. in. sztukaterii w kaplicy Wazów w Katedrze Wawelskiej, w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie czy na zamku w Baranowie Sandomierskim. Koronkowe stiuki wypełniają potężną kopułę i spływają na ściany kaplicy w formie wielkich ram, kartuszy podtrzymywanych przez putta czy ozdób okołookiennych. Bezpośrednio pod kopułą w dekoracji znajdziemy tzw. panoplia - motywy wojenne - armaty, sztandary, bębny wojenne, kule...

Kaplica Oświęcimów
Kaplica Oświęcimów


Kaplica Oświęcimów
Kaplica Oświęcimów


Był wszak Stanisław z Kunowy Oświęcim żołnierzem, walczył ze Szwedami, Rosją, bił się też z Turkami, Tatarami i Kozakami. Pokazane podczas owych wojen zalety zwróciły na młodego żołnierza uwagę samego króla Władysława IV, który, zaczął powierzać Oświęcimowi misje dyplomatyczne. Ich ukoronowaniem było przywiezienie królowi obu żon - Cecylii Renaty z Wiednia, a po jej śmierci Ludwiki Marii z Paryża. Schodząc z kopuły sztukateria Falconiego otacza wizerunki członków rodu Oświęcimów. Naturalnej wielkości, całościowe portrety przedstawiają piękną i młodziutką Annę oraz jej przyrodniego brata Stanisława, odzianego w dworskie szaty. Nieco mniejsze obrazy uwieczniają pozostałych członków rodu - Floriana i Jana Oświęcimów - oraz Reginy ze Śląskich Oświęcimowej (matki Stanisława) i Barbary z Szamotów Oświęcimowej (matki Anny). Wizerunki członów rodziny odnajdziemy także w umieszczonej w ołtarzu scenie z życia św. Stanisława - na pierwszym niemal planie rozpoznamy bez trudu przypatrujących się scenie Stanisława i Annę, zaś inne znane nam z portretów osoby, odnajdziemy wśród innych postaci. Jak głosi legenda, tę bogatą i pełną przepychu kaplicę ufundował zrozpaczony Stanisław po śmierci Anny, którą miał rzekomo kochać miłością nie tylko braterską. Jak chce poeta starał się on nawet o dyspensę u samego papieża, ale czekającej na wiadomość Annie pękło z tęsknoty serce...

Jak było naprawdę nie dowiemy się nigdy, tajemnicę swojej miłości tych dwoje zabrało ze sobą do grobu, w którym dzisiaj leżą zgodnie obok siebie. W krypcie pod posadzką owej wspaniałej kaplicy.

Zapraszamy do wirtualnego zwiedzenia kaplicy.



fot.: M. Rymar (1,3, 4, 5), M. Młynarczyk (2)